O nas>Publikacje>

Kleszcz w polu – racjonalna gra o sukces

 

Gdy w trakcie pracy z klientem wyodrębniliśmy jakiś punkt widzenia, gdy umiejscowiliśmy sposób,
w jaki patrzy na siebie i swoje życie, wówczas możemy zadać pytania ujawniające złożony system interakcji, sieć współzależności, w której funkcjonuje klient  – użyjmy tu porównania do pająka i sieci, w której przebywa . Coachingowy model CoachWise™ nazywa ten wymiar środowiska i zachowań „polem”.

Zanim jednak pójdziemy na pole – udajmy się  na przechadzkę po lesie.

 

Jakub bada życie kleszcza

 

W lesie czyha na nas niebezpieczeństwo - czai się tutaj kleszcz.

Kleszcz ma bardzo prosty sposób funkcjonowania.
Siedzi w trawie lub na gałęzi , czekając na zapach ssaka. Gdy go wyczuje, puszcza się i spada.
Gdy nie trafi na przechodzące zwierzę lub człowieka, wspina się do góry i znów czeka.
Gdy wreszcie trafi na ciało ssaka, szuka najcieplejszego miejsca, wkłuwa się w nie i pije krew.
Syty spada, składa jaja i umiera.
Oto życie kleszcza.

Badaniami nad kleszczem  jako pierwszy wsławił się  niemiecki przyrodnik Jakub Johann von Uexküll. Był on jednym z prekursorów etologii (z gr. ήθος - obyczaj), czyli dziedziny badającej zachowanie się zwierząt. Swoimi badaniami podważył wizję innego Jakuba – Jana Jakuba Rousseau, który uważał, że wolność jest wynikiem umowy społecznej.
Badania Jakuba Uexkülla wykazały, że „... przynależności podmiotu do jego otoczenia nie należy definiować w formie umowy zawartej pomiędzy wolnym indywiduum i społeczeństwem, lecz jako stosunek zależności pomiędzy środowiskiem i indywiduum – stosunek zdeterminowany przez czynności specyficzne, przynależne specyficznej formie internalizacji elementów owego środowiska.” („Lacan – jego życie i myśl”, Elisabeth Roudinesco, s.209).

 

Uwikłanie w sieci

Okazuje się, że każde zwierzę-  a zatem również człowiek -  jest uwikłane w dwie podstawowe sieci: środowisko i gatunek.

Tylko niektóre modele coachingowe biorą to pod uwagę. Większość zajmuje się człowiekiem wyłącznie w jego aspekcie wolnościowym, pomijając aspekt uwikłania w środowisko i w gatunek -
a przecież obie te cechy wyznaczają przestrzeń możliwości, w której możemy się poruszać.

Przestrzeń kleszcza jest zredukowana do trzech podstawowych mechanizmów: wspinanie się, zapachowe wykrywanie ssaków, szukanie najcieplejszego miejsca na skórze.
Te mechanizmy są możliwe dzięki trzem umiejętnościom: wrażliwości skóry kleszcza na światło, na temperaturę i umiejętność wykrywania zapachu kwasu masłowego wydzielanego przez ssaki.

Te trzy umiejętności wykrawają kleszczowi z tego, co możliwe - przestrzeń tego, co jest dostępne.
Wyznaczają mu obszar działania.
W przestrzeni możliwości wyznaczają przestrzeń dostępności.

 

Człowiek w polu

Podobnie dzieje się z człowiekiem. Zrozumienie przestrzeni dostępności, „wielkiego chaotycznego pola złożonych interakcji”(za opisem modelu CoachWise™) umożliwia zrozumienie i tego,co jest możliwe
i tego, co nie jest możliwe - zrozumienie możliwości i ograniczeń.
Samica kleszcza nie posiada oczu, ale umie wykorzystywać swoją światłoczułą skórę do zlokalizowania dogodnej pozycji oczekiwania na przechodzącego ssaka.
Przykład z kleszczem ukazuje siłę starego przysłowia coachingowego: 
„Mamy to, co mamy a nie mamy tego, czego nie mamy.”

Kleszcz świetnie używa tego, co posiada. Być może nie potrzebuje nawet coacha, by sobie to uzmysłowić... zresztą nie wiem, czy bycie coachem kleszcza byłoby interesujące ze względu na niewielki stopień skomplikowania kleszczowego świata.

Świat ludzi jest znacznie ciekawszy, jego pole jest bardziej skomplikowane.
Na tym to właśnie „polu złożonych interakcji” rozgrywa sie coachingowa gra.
Aby w nią zagrać,  najpierw musimy uzmysłowić sobie zasoby pozostające do naszej dyspozycji. Zasoby emocjonalne, materialne, intelektualne itp. Przykładem zasobów emocjonalnych może być odporność na stres, intelektualnych – znajomość języka arabskiego. Co należy do zasobów materialnych -  tego chyba tłumaczyć nie trzeba.

Nie wystarczy jednakże sama wiedza o zasobach. Konieczne jest również poznanie  elementów, które zawiadują dostępem do zasobów. To bardzo ważne, wiadomo bowiem, że kto ma kontrolę - ma również władzę.
Przykładem takiej struktury kontrolującej są wierzenia ograniczające czy też tożsamość  - poczucie bycia kimś określonym.
Chodzi tutaj o sformułowania, które są do tego stopnia zakorzenione w naszej świadomości, że nie wymagają już od nas żadnego dowodu. Są przyjęte przez nas jako dogmaty. Są to zdania typu: - „Zawsze należy mówić prawdę!” czy też „Już niczego więcej w życiu nie osiągnę!”.

Uzyskanie wglądu w tego typu przekonania może spowodować zmianę perspektywy i uwolnić ogromne zasoby energii i inwencji.
Tej energii można użyć w drodze do realizacji własnego celu.

A jak ich użyć?

A to jest już zupełnie inna historia.



Henryk Szmidt

drukuj