Agnieszka Zagozda, Personel i Zarządzanie: Czy metoda poskramiania swojego gremlina może być stosowana w coachingu i czym różni się od dotychczas stosowanych? Co jest specyficznego w tej koncepcji?
Rick Carson: Coachowie dostaną nowe narzędzie do pracy. Ale metoda poskramiania swojego gremlina to coś więcej niż technika, to podejście do życia, sposób dotarcia do głębi naszej duszy. Mimo tego, z czym się zmagamy, głęboka zmiana musi dotyczyć naszej wewnętrznej dwoistości pomiędzy naszym najczystszym ja i naszymi wątpliwościami na temat nas samych.
A.Z.: Kto jest bardziej zmotywowany do przeprowadzenia zmian przy zastosowaniu tej metody: ludzie, dla których jest to terapia, czy ci, którzy dzięki niej chcą podnieść swoje wyniki, np. topmanagement?
R.C.: Nie ma to znaczenia. Wszyscy szukamy tego samego. Wszystkie te techniki są cenne, ale same w sobie nie będą prowadziły do pokoju wewnętrznego. Tego nie znajdziemy w pieniądzach, butelce whisky, jedzeniu, pięknym domu, błyszczącym samochodzie czy w związkach z innymi ludźmi. Musimy go znaleźć w sobie.
A.Z.: A jakiego Pan miał gremlina?
R.C.: Mój jest taki sam jak innych ludzi. I jestem oddany temu, aby go poskramiać i jestem w tym dobry. A jak to robić? To dłuższa historia, można o niej przeczytać w książce „Poskrom swojego gremlina” wydanej przez wydawnictwo KOS.
Do przeczytania pełnej treści wywiadu zapraszamy na stronę personel.infor.pl.
Zdjęcia pochodzą z warsztatu "Poskrom swojego Gremlina", który odbył się w dniach 21-22.11.2008
w Warszawie.