O nas>Publikacje>

 

 

Trzy nogi coacha biznesu

 

 

Ostatnio dostałem list od jednego z moich czytelników – sympatyczną reakcję polemizującą  z jednym z moich artykułów. Do listu załączony był tekst nadawcy z prośbą o opinię.
To, co pisał o coachu biznesowym, wzbudziło mój sprzeciw. Oto rozwinięcie odpowiedzi, której udzieliłem mu listownie. Myślę, że również dla szerszego grona może być interesujące rozważenie pewnych podstawowych definicji. Nie roszczę sobie pretensji do posiadania jakiejś wiedzy absolutnej – sadzę natomiast, że istnieje potrzeba dyskutowania takich tematów. Ten artykuł jest zaproszeniem do takiej dyskusji.

Warto może, zobaczyć na początek co na ten temat mówią osoby, które już od dawna zastanawiały się nad tym tematem.
Nieoceniona Wikipedia w wersji angielskiej rozróżnia: life coaching, business coaching, personal coaching, health coaching, sports coaching, dating coaching, conflict coaching.
Definiuje ona business coaching jako praktykę polegającą na dostarczaniu indywidualnym osobom czy grupom, poparcia i sporadycznej porady by pomóc im poznać sposoby polepszenia efektywności biznesu. Business coaching posiada następujące specjalizacje: executive coaching, corporate coaching and leadership coaching.
Coachowie z tej specjalizacji pracują nad poprawieniem umiejętności liderów, polepszeniem pracy z podwładnymi i z zespołami, podniesieniem sprzedaży, umiejętnością ustalania celów,
Znaczy, w skrócie, że coach biznesowy zajmuje się pomocą w „polepszeniu efektywności biznesu”.
Nie jest to definicja dwuznaczna. Bardzo jasno określa czym jest pole, dziedzina działania coacha. Nie rozwodzi się za bardzo nad potrzebnymi do tego umiejętnościami.

Co na to Polacy? - W wersji polskiej ta sama Wikipedia podaje takie oto rodzaje coachingu:

  • Coaching personalny - nastawiony na rozbudowę sfery wewnętrznej człowieka
  • Coaching zawodowy - związany z rozwojem, karierą
  • Executive coaching - praca z kadrą zarządzającą przedsiębiorstw
  • Coaching inwestycyjny - związany zazwyczaj z osobistymi inwestycjami (patrz też: Doradztwo finansowe, Doradztwo inwestycyjne)
  • Coaching biznesowy - nastawiony na rozwój biznesu
  • Coaching grupowy -nastawiony na radzenie sobie z podobnymi wyzwaniami, przed którymi stoją uczestnicy szkolenia np. problemy w związkach, relacjach w środowisku pracy, leadership wg Coaching Institute.


Nie ma tutaj informacji wprost na temat kompetencji biznes coacha, trzeba zanotować tylko fakt, że coach biznesowy wg polskiej Wikipedii jest „nastawiony na rozwój biznesu” – krótkie, ale znaczące ujęcie tematu.

Co dalej? Jakie to umiejętności powienien posiadać coach biznesowy? Po krótkich poszukiwaniach można również dowiedzieć się z Internetu jak widzą to inni. Na przykład North  Carolina State University w swoim Business Coaching Certificate Program podaje listę nauczanych umiejętności a wśród nich “rozumienie różnych biznesów, pojęć organizacyjnych i menedżerskich oraz ich implikacje dla biznes coachingu”. Zatem profesorowie nauczający tą dziedzinę uznali, że bez znajomości specyfiki biznesu ani rusz w jego coachingu.


Weźmy inne interesujące źródło w interesującej nas debacie. Angielska organizacja zrzeszająca zawodowców zajmujących się rozwojem osobistym, w poradach dotyczących tego w jaki sposób kupować usługi coachingowe podaje:
„Interesującym i dyskusyjnym kryterium wyboru coacha jest jego odpowiednie doświadczenie w dziedzinie biznesowej czy przemysłowej (na przykład w danym zawodzie, organizacji czy  sektorze przemysłowym). Istnieją różne opinie na temat tego czy jest to wymaganie konieczne. Większość ludzi zgodziłaby się z tym, że coachowie, by być skuteczni, potrzebują pogłębionego rozumienia dynamiki organizacji i świata biznesu.
Jednakże, aby być skutecznym coachem, rzadko kiedy potrzeba posiadać bezpośrednie doświadczenie danego przemysłu czy organizacji. Niewątpliwie coach powinien posiadać solidną wiedzę biznesową, ale należy pamiętać, że rzeczywistą wartością dodatkową jest jego umiejętnośc pomocy w rozwoju i uczeniu się. Jednakże w niektórych przypadkach doświadczenie w danej dziedzinie może być pożądane. Szczególnie, by ustanowić  wiarygodność coacha (tak jest, chodzi o to by ustanowić wiarygodność wobec klientów). Kompetencja i wiarygodność coacha odgrywają główną rolę w procesie przezwyciężenia jego indywidualności i stworzenia podstaw do dobrej współpracy”.

Cóż można tutaj dodać do tego zrównoważonego ujęcia tematu? Co przynosi przemyslenie tego tematu?
 
Budzi sprzeciw pisanie o coachu biznesowym, który wcale nie musi mieć doświadczenia biznesowego i wystarczyć ma podobno "szerokie doświadczenie osobiste i talent".
Coach taki nie jest coachem biznesowym. Może być świetnym "life coachem", czy jakimś innym, doskonałym coachem osobistym. Ale nie biznesowym. Coach biznesowy musi mieć doświadczenie i zrozumienie biznesu. Dlatego nazywa się "biznesowy". Inaczej wszystko się miesza.
Jest to podwójną  prawdą w chwili obecnego kryzysu, kiedy menedżerowie potrzebują zwiększenia efektywności czasu inwestowanego w trening i coaching. W czasach bardziej „zrelaksowanych” nie jest to być może konieczne w takim stopniu, można sobie pozwolić na mniej profesjonalne podejście.
Pisząc to naturalnie trzeba wziąć pod uwagę to, że coaching jest dziedziną nową i wiele rzeczy trzeba dopiero dogłębnie przedyskutować, żeby pojawiły się jasne i niesprzeczne definicje.

A jak wygląda ten temat z innej perspektywy. Gdy zbuduje się inne zdania i przyjrzy się jak one wyglądają. Na przykład coaching sportowy. Czy częstym zjawiskiem jest coach zespołu np piłki nożnej, który nigdy nie kopał piłki. Wydaje się, że nie dość, że zawsze kopał to i musi być rozpoznany jako kopacz na dość wysokim poziomie. Inaczej nie będzie miał autorytetu wśród graczy i nikt też go nie zatrudni. Przykładem może tu być aktualny trener reprezenatacji Polski Leo Beenhakker. Był piłkarzem w amatorskich holenderskich klubach a potem w latach 60-tych rozpoczął naukę trenerską jako asystent trenera reprezentacji Holandii. Piłkarz, asystent, trener – wyraźna i logiczna droga zawodowa.
Albo coach zdrowotny (health coach), który nie wie jak nazywają się poszczególne części ciała i po której stronie mieści się serce. Może to lekka przesada, ale chodzi tu o pewien minimalny zasób wiedzy. W pewnych dziedzinach coach nie musi posiadać szczegółowych informacji a w innych musi. Zdarzają się również pewne wyjątkowe jednostki, które dobrze poradzą sobie z każdą, włącznie z biznesową sytuacją, ale nie jest to na pewno normą.

Nie znaczy to, że dobry coach nie ma pośrednio wpływu na firmę. Ma!
Zdarzało mi się podejmować misje, w których nie było w ogóle mowy o zagadnieniach typu osobistego. Dlaczego? Ponieważ klient nie był tym zainteresowany. Chodziło wyłącznie o wskaźniki biznesowe.
I oczywiście zgrzytały mi czasem zęby, bowiem widziałem, jak cała firma zyskałaby na polepszeniu ludzkich i menadżerskich umiejętności mojego klienta, ale nie po to on mnie zakontraktował.
 
Tu jest pies pogrzebany. Chodzi tu o cel - o to po co, jako coach, zostaliśmy zatrudnieni.
Jeśli coach został zatrudniny do polepszenia sposobu komunikowania się danej osoby w firmie – lepiej niech się choć trochę zna na owej komunikacji. Niech zna modele komunikowania się i przyczyny, dla których ludzie komunikują się lepiej czy gorzej. Tego mu przynajmniej życzę. Jeśli bowiem będzie wyłącznie zadawał pytania i opierał się tylko na ciekawości (są to bezsprzecznie ważne i podstawowe umiejętności coachingowe) bez posiadania wiedzy na dany temat – jego coaching może szybko stać się jałowy.
Chyba, że posiada wielką inteligencję i żywość umysłu. Wtedy może skompensować.
 
Moim zdaniem coach biznesowy, aby poradzić sobie z czekającym na niego zadaniem, musi mieć przynajmniej trzy nogi: psychologiczną, biznesową i coachingową.
Daje to solidną podstawę do wykonywania zawodu.

Nazywam "nogą psychologiczną" doświadczenie (ogólnie rzecz biorąc), studia (najlepiej psychologiczne), czy też wypracowaną siłę charakteru, która pozwala na posiadanie silnej osobowości i norm etycznych prowadzących do takiego sposobu pracy z klientem, który nie powoduje zależności. To jest ciekawy temat, bowiem coach biznesowy pracuje najczęściej z ludźmi o dość silnych osobowościach, niektórzy obdarzeni są wielkim urokiem osobistym i inteligencją. Jak w takich warunkach nie poddać się ich wpływowi, zachować trzeźwy umysł i dystans? To może być niełatwe bez pewnej wiedzy psychologicznej, odporności i doświadczenia. To prawo działa też w drugą stronę i polega na umiejętności unikania  zależności klienta od coacha, oraz na nie uleganiu pokusie do dawania dobrych rad, na nie wkraczaniu na teren zarezerwowany dla innych zawodów takich jak terapia czy mentoring.

Co do biznesu, to jednak, ma on swój język i wymagania. Nie zawsze można pracować przez analogię do tego co się zna, gdyż czasami zabiera zbyt dużo czasu zrozumienie tematyki klienta. A nie płaci on za kształcenie coacha. Zawód coacha biznesowego jest dość techniczny.
Na przykład ja osobiście nie podjąłbym się coachowania gabinetu dentystycznego czy prawniczego pod kątem zwiększenia zysku – do opanowania jest tutaj zbyt dużo specyficznych wiadomości technicznych. I dlatego istnieją wyspecjalizowani coachowie. Coach rachunkowości czy fiskusa musi posiadać dużo konkretnej  wiedzy. Chociażby po to by wiedzieć w jakim kierunku powinno się zadawać pytania. Czasami, takie jedno dobrze zadane pytanie potrafi przynieść klientowi bezpośredni, znaczący zysk w brzęczącej monecie. Zysk który pokrywa z nawiązką wydatki poniesione na coaching.

A trzecia "noga" – coaching, to wiadomo - dobra certyfikacja.
Nie daje to gwarancji absolutnej - jak każdy dyplom, ale przynajmniej wiadomo, że osoba przeszła jakiś egzamin, że koledzy po fachu przyjrzeli się jej umiejętnościom i stwierdzili, że je posiada na wymaganym, przynajmniej minimalnym poziomie. Ponieważ coaching nie jest zawodem reglamentowanym – właściwie każdy może nazwać się coachem, dać ogłoszenie do gazety i założyć sobie stronę internetową – to (niebylejaka) certyfikacja jest tutaj istotnym elementem różnicującym. I w przypadku współpracy z firmami staje się również wymaganiem eliminującym.

Tak zbudowany, trzynożny coach, powinien zachować w pracy dużą stabilność i przejawić wymaganą kompetencję. Nie gwarantuje to jednak stuprocentowego sukcesu w każdym możliwym przypadku, bo jak mówi stare polskie przysłowie: "Koń ma cztery nogi, a też się potknie"...

 

Henryk Szmidt 
Superwizor i Mentor Coach CoachWise™


 

Zobacz wszystkie publikacje ...

drukuj

Zaufali nam:

fader

08.05.201014:37

Paweł

Slideshow