O nas>Publikacje>

Wywiad z Giovanną d'Allessio, MCC, Prezydentem Elektem International Coach Federation

 

 

Elżbieta Różycka-Szymanko, Coaching Center:
Witaj Giovanno! Już wkrótce przyjedziesz do Polski, aby wziąć udział w Kongresie Kadry– ważnym wydarzeniu branży HR w Polsce. Jako Prezydent Elekt ICF jesteś z niecierpliwością oczekiwana przez środowisko polskich coachów związanych z ICF.  Czy mogłabyś na początek wyjaśnić, co oznacza określenie Prezydent Elekt?

 

Giovanna d'Allessio, MCC, Prezydent Elekt International Coach Federation:


Każdego roku ICF-owi przewodzą trzy osoby: Prezydent, Prezydent Elekt i Poprzedni Prezydent. To oznacza, że jeśli ktoś obejmuje funkcję Prezydenta Elekta, którego zadaniem jest wspieranie Prezydenta, to w następnym roku ta sama osoba awansuje do roli Prezydenta, a jeszcze w kolejnym wspiera nowego prezydenta jako Poprzedni Prezydent. Ten system pozwala na zachowanie ciągłości zarządzania i lepszą kontrolę nad działaniami ICF-u na świecie. Zatem od dnia 1 stycznia 2010 będę Prezydentem ICF-u.
 

CC:      Czy jesteś pierwszą osobą spoza USA, która została prezydentem ICF-u?
 

G.A.:    Jestem  pierwszym prezydentem spoza obszaru krajów anglojęzycznych. W poprzednich latach na czele ICF-u stały osoby z Kanady i Australii, ale do tej pory nie był to Europejczyk, Afrykanin ani osoba pochodząca z Ameryki Południowej lub Azji. Czuję się zaszczycona, że mogłam objąć to stanowisko. To dla mnie również potwierdzenie tego, że ICF stał się prawdziwie międzynarodową organizacją. Choć europejski duch i europejska kultura są obecne w ICF-ie od piętnastu lat za sprawą wielu Europejczyków, którzy wchodzili w skład zarządu tej organizacji (coachowie z Europy stanowią jedną trzecią składu zarządu), to na pewno jeszcze większy udział Europy pozwoli na zrównoważenie i integrację różnych poglądów oraz na umocnienie pozycji ICF-u w tych krajach, w których coaching szybko się rozwija.
 

CC:   Jak długo jesteś związana z ICF-em? Jaką drogę przeszłaś do tego stanowiska?

G.A.:    Swoją działalność w ICF-ie rozpoczęłam w 2002 roku, kiedy założyłam jej włoski oddział i stanęłam na jego czele. Od tego momentu aktywnie działałam  pragnąc wprowadzać zmiany w prężnie rozwijającym się zawodzie coacha i wspierać społeczność coachów na całym świcie. W następnym roku powierzono mi funkcję Przewodniczącego Europejskiej Konferencji ICF-u (2003). W 2004 i 2005 byłam członkiem Zarządu oraz jego wice-Prezesem. W 2006 roku z powodów osobistych wycofałam się z działalności, ale powróciłam do niej już w 2007 roku jako członek Komisji do spraw Finansów. W 2008 roku zostałam wybrana na Skarbnika, a w 2009 na Prezydenta Elekta.
 

CC:      Jak rozumiesz misję i rolę International Coach Federation?

G.A.:     Wizją tej organizacji jest sprawienie, by coaching stał się integralną częścią społeczeństwa, a coachowie ICF-u reprezentowali najwyższy poziom profesjonalizmu.  Dla mnie oznacza to, że  ICF ma pełnić rolę głównego źródła zasobów dla profesjonalnych coachów, nabywców usług coachingowych, osób prowadzących badania oraz osób związanych z wyższymi uczelniami.
 

CC:      Masz za sobą wieloletnie doświadczenia biznesowe. Co spowodowało, że zainteresowałaś się coachingiem?

G.A.:     Przez piętnaście lat pracowałam w wielonarodowych organizacjach z przywódcami, którzy w dużej mierze, głównie nieświadomie, tworzyli atmosferę charakteryzującą się brakiem zaufania, strachem i nadmierną kontrolą. To z kolei prowadziło do trwonienia kreatywnej energii i entuzjazmu pracowników, którzy z kolei wypalali się w wyniku stosowania strategii i  zachowań obronnych powodowanych strachem. W efekcie przekładało się to na gorsze wyniki firm. Firmy wielonarodowe tworzą zupełnie nowe globalne społeczności, w których zachowania niewielkiej liczby przywódców i kultura, którą tworzą, bezpośrednio wpływają na życie wielu pracowników. Stres, depresja, brak poczucia sensu są ceną, jaką miliony ludzi na całym świecie płacą pracując w tych korporacjach.
Zajęłam się coachingiem, by pomagać liderom świadomie i odpowiedzialnie przewodzić ludziom oraz łączyć intelektualne, emocjonalne i duchowe obszary ich życia. Przywództwo jest odzwierciedleniem życia wewnętrznego; jest również wartością samą w sobie, ponieważ motywuje ludzi do zbiorowego wysiłku. Im bardziej liderzy są świadomi swoich wewnętrznych stanów i tego, co nimi kieruje, tym większą mają umiejętność wychodzenia poza swoje niespełnione potrzeby, uważnego słuchania i odpowiadania na potrzeby swoich zespołów.
 

CC:        Co jest dla Ciebie najważniejsze w pracy coacha?

G.A.:     Najważniejsze jest, by starać się być najlepszą, jaką mogę być. Jest to dla mnie ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, zależy mi na tym, by podejmowane przeze mnie działania były odbiciem tego, jak chciałabym, żeby wyglądał świat. Mocno wierzę w to, że jeśli chcę, by wokół mnie było więcej świadomego przywództwa, sama muszę być świadomym przywódcą. Drugi powód związany jest z efektywnością zawodową – jestem świadoma tego, że nie mogę zabrać żadnego klienta dalej, niż sama zaszłam - i to motywuje mnie do nauki i nieustannego rozwoju.
 

CC:        Dokąd zmierzasz? Co będzie następnym krokiem w Twoim coachingu?

G.A.:     Zależy mi na jednoczesnym poruszaniu się w dwóch kierunkach. Jeden z nich związany jest z wpływaniem na biznes poprzez wspieranie dużych organizacji w zmienianiu kultury organizacyjnej tak, aby oparta była ona na wartościach takich jak: szacunek, zaufanie, konkurencyjny i zrównoważony wzrost, odpowiedzialności (empowerment) i ciągłym doskonaleniu. Drugi wiąże się ze wspieraniem jak największej liczby profesjonalnych coachów w ich rozwoju zawodowym i w ich pracy, która przyczynia się do ewolucji ludzkości.
 

CC:        Wspólnie z  polskim oddziałem ICF Polska zaprosiliśmy Cię na Kongres Kadry, który jest znaczącym wydarzeniem branżowym w Polsce. Co będzie tematem Twojego wystąpienia podczas Kongresu?

G.A.:     Moje wcześniejsze wypowiedzi pokazują, jak ważne jest dla mnie pomaganie liderom w przekształcaniu organizacji w miejsca sprzyjające dobrej i efektywnej pracy oraz samorealizacji. Podczas konferencji będę mówić o tym, co to znaczy tworzyć kulturę coachingową w firmach i jakie możliwości dzięki temu się przed nimi rysują. W ramach kultury korporacyjnej coaching staje się sposobem, w jaki ludzie zarządzają, komunikują się i wspólnie pracują. Coaching uwalnia energię, możliwości, odpowiedzialność za własne działania i pozwala na stworzenie organizacji uczącej się, co jest niezbędne do odniesienia sukcesu szczególnie w czasach nieustannych zmian.
Przedstawię również dowody na korzyści wynikające z coachingu i informacje dotyczące zwrotu z inwestycji, jaką są interwencje coachingowe. Organizacja ICF właśnie opublikowała wstępne rezultaty badań przeprowadzonych przez Pricewaterhouse Coopers na grupie ponad 2000 klientów coachingu z całego świata.


CC:        Jakie, poza wystąpieniem na Kongresie Kadry, masz plany na czas pobytu w Polsce?

G.A.:     Spotkam się z członkami zarządu oraz pozostałymi członkami oddziału ICF Polska, aby opowiedzieć im, nad czym pracuje obecnie Międzynarodowy ICF i porozmawiać o rozwoju coachingu w Polsce. Wygospodaruję też trochę czasu na zwiedzenie Warszawy.

CC:        Czy byłaś już kiedyś w Polsce? Jakie wyobrażenia o naszym kraju chciałabyś zweryfikować? Co chciałabyś zobaczyć?

G.A.:     To mój pierwszy pobyt w Warszawie i bardzo się cieszę, że będę miała okazję ją zobaczyć. Moja mama, jako więźniarka, spędziła w Polsce sporo czasu podczas II Wojny Światowej i wyszła za mąż za Polaka. Chciałabym poczuć energię tego miasta, odwiedzić Warszawskie Getto oraz zapoznać się z warszawską architekturą, zobaczyć, jak wygląda Warszawa młodych ludzi i gdzie spędzają najwięcej czasu.
 

CC:        Dziękujemy za rozmowę. Do zobaczenia już wkrótce w Warszawie!

 

 

 Zobacz wszystkie publikacje ...

drukuj

Zaufali nam:

fader

08.05.201014:37

Paweł

Slideshow