Gorąco zachęcamy Państwa do zostania coachem już w 2010. I co dalej? Część absolwentów naszych szkoleń używa nabytych umiejętności coachingowych w swojej pracy menedżerskiej, inni stają się coachami wewnętrznymi w organizacji. Są też tacy, dla których kolejnym etapem kariery jest rozpoczęcie własnego biznesu związanego z dziedziną coachnigu. Jak nie zbłądzić na tej drodze? Można się uczyć na błędach innych. Annę Cywińską oprócz własnych doświadczeń do napisania zamieszczonego na stronach ICF Polska artykułu „Najczęstsze błędy coachów rozpoczynających biznes” zainspirowały słowa Jima Collinsa („Good to Great”) o tym, że stworzenie własnej listy niepożądanych czynności i działań jest ważniejsze od stworzenia listy rzeczy do zrobienia. Oto wnioski z lektury tekstu:
1. Szkolenia i kursy cochingu podnoszą kwalifikacje coacha, ale nie uczą prowadzenia własnego biznesu coachningowego
2. Lepiej znaleźć (samemu, nie czekając aż zgłaszający się klienci nas wyręczą) obszar specjalizacji niż być coachcem od wszystkiego”
3. Wbrew pozorom koncentracja wyłącznie na klientach indywidualnych nie daje upragnionej wolności, która nas pchnęła do stania się nie tylko coachem, ale i przedsiębiorcą.
4. Niezależność nie musi oznaczać samodzielnego wykonywania wszystkich konicznych czynności – warto tworzyć partnerstwa, czy kogoś zatrudnić.
5. Należy otaczać się ludźmi, którzy osiągnęli sukces, a unikać tych, którzy mają na nasze działania wpływ negatywny i osłabiają naszą wiarę w sukces.
Cały artykuł przeczytasz TUTAJ