strona główna>O nas>Publikacje>

Organizmy, maszyny i Bogini Ułudy

Organizmy, maszyny i Bogini Ułudy

 

Każdy organizm rodzi się,  rozwija i rośnie. By istnieć, pożera inne lub wchodzi z nimi w relacje symbiotycznej współpracy. Rozwijają sie ekosystemy, powstają nisze ekologiczne. 

 

By przetrwać, trzeba umieć się dostosować. W procesie dostosowania do otoczenia wykształcają się wyspecjalizowane organy. Każdy ma ściśle określoną funkcję.

 

Organizm jest jedną z najczęściej spotykanych metafor, za pomocą której opisuje się organizację. Metafora ta niesie ze sobą cały ładunek koncepcji i form, które ustawiają nasze myślenie na ten temat.

 

W ramach metafory opisującej organizację jako organizm największą wartością jest przetrwanie, a największą szansę na przeżycie ma organizm najlepiej dostosowany.

 

Kim jest najlepiej dostosowany? Oportunistą?

 

Wizja rozwijająca się przed użytkownikiem tej metafory jest pasywną wizją a posteriori.

 

Jest to słabość wszystkich poglądów opartych na teorii ewolucji. Bardzo dobrze opisuja one przeszłość, ale nie można na ich podstawie powiedzieć zbyt wiele na temat przyszłości.  Chociaż teoria ewolucji opisuje bardzo dobrze przyczyny wyginięcia dinozaurów i wielkiego sukcesu ssaków, to trudno w niej znaleźć prognozę na temat następnego gatunku, który opanuje życie na Ziemi.Może to bedą karaluchy po wojnie atomowej? Myślące rośliny? Nie wiemy!

 

Inną, często używaną do opisu organizacji metaforą, jest  Maszyna. Maszyna jest wynikiem celowego planowania. Każde kółko, zanim zostało zmontowane, przeszło długą drogę od deski kreślarskiej. Każda maszyna ma pewien  ściśle określony cel, do realizacji którego została stworzona. Wyspecjalizowane jednostki utrzymują ją w ruchu, jest ona wynikiem działania świadomej woli tego, który ją zaplanował, a jej działanie opiera się na jasnych, dobrze sprecyzowanych regułach inżynierskich.

 

Zbudowana została na podstawie aktywnej, apriorycznej wizji.

 

Metafora maszyny użyta do myślenia na temat organizacji sugeruje celowość, wolę i zakłada pewien stopień przewidywalności działań.

 

Oczywistym jest, że nasze myślenie na temat organizacji determinuje sposób, w jaki wyobrażamy sobie rolę i funkcje służącego jej coachingu.

 

Coach pracujący dla organizacji - organizmu będzie organem służącym nadrzędnemu celowi, jakim jest przetrwanie, hormonem czy też enzymem zwiększającym gotowość do zmiany, polepszającym giętkość i łatwość, z jaką organizm dostosowuje się do otoczenia.

 

Gdy coach pracuje dla organizacji - maszyny, możemy na niego patrzeć jako na smar zmniejszający tarcie pomiędzy poruszającymi sie częściami, farbę antykorozyjną, program diagnozujący wymianę zużytych części, czy też jako na radar pomagający w wyborze najlepszej drogi.

 

Każdy ze sposobów opisu organizacji niesie ze sobą inny świat. Są też inne takie metafory - światy. Organizację można równie dobrze opisać jako mózglabirynt czy czarną dziurę.

 

Wizja,  jaką niesie ze sobą dany sposób opisu, wnosi do naszego poznania nowe elementy, ale również ogranicza nas poznawczo. Jako coachowie znamy dobrze problematykę wyjścia z ograniczających nas poglądów czy tzw. myślenie “out of the box”.

 

Używanie różnych metafor może nas uwrażliwić w tym kierunku i otworzyć różne perspektywy myślenia, “odkleić” nasz nos od ściany. Wtedy rzeczywistość widziana z dystansu ujawnia swoje prawdziwe oblicze.

 

Czy rzeczywiście?

 

Czy nie jest tak, że wpadamy wtedy w moc innej, bardziej ogólnej metafory i tak bez końca pozostajemy zamknięci w ograniczającej mocy narzędzi opisu?

 

W filozofii hinduskiej jedną z najbardziej interesujących postaci jest Maja - tajemna siła rządząca ułudą, magia zakrywająca nierzeczywistość świata materialnego.

 

Słowo Maja ma swój sanskrycki rdzeń - mā - wymierzać, kształtować, tworzyć. Wydawałoby się zatem prawdopodobne, że to od niej etymologicznie bierze sie polski majak - majaczenie, widziadła, przywidzenie senne. 

Rig-Veda mówi o Mai jako o sile zmiany, mającej pozytywny i negatywny aspekt. Aspekt negatywny ujawnia się w destrukcyjnym działaniu magii,  a pozytywny w walce i w sile twórczej.  Innym aspektem Mai jest jej działanie jako siły wpływającej na zmianę.

 


Maja jest atrybutem Varuny - magicznego króla wszechrzeczy, władającego światem, ludźmi i bogami. Jego drugim atrybutem jest rta, która czyni z niego boga porządku i prawdy.Varuna jedną ręką wnosi porządek,  a drugą ręką zarządza złudzeniem.

 Coach pojawiający się w organizacji powinien być elementem wnoszącym inną propozycję opisu. Powinien potrafić zdiagnozować królującą w niej metaforę i zaproponować pracę nad inną, bardziej ogólną, ujmującą rzeczywistość w sposób bardziej adekwatny.

 

Powinien pamiętać jednocześnie, że każdy sposób opisu daje, ale i odbiera. Daje do myślenia, daje sposobność „odklejenia nosa od szyby” , ale i odbiera możliwość innego spojrzenia.

 

Im większa jest moc dająca – tym większa jest siła odbierająca.

 

Siła dobrej metafory polega na oczywistości opisu, jaki ona daje, a jej słabość na tym, że odbiera ona płynność kontaktu z rzeczywistością.

 

A czyż nie wiadomo, gdzie podziewa się ten, kto jednocześnie i daje i odbiera?....

 

©Henryk Szmidt

 

drukuj

Zaufali nam:

fader

08.05.201014:37

Paweł

Slideshow